Zaloguj

Wyszukiwarka produktów

Twój koszyk

Twój koszyk jest pusty!

Pamięć wody a homeopatia

Dodane przez w w Czy wiesz, że...
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 3890
  • 0 komentarze
  • Subskrybuj zmiany
  • Drukuj

Słyszałeś z pewnością o homeopatii i lekarstwach homeopatycznych. Ten uznawany już obecnie przez medycynę akademicką sposób  leczenia wynalazł około 200 lat temu niemiecki lekarz Samuel  Hahnemann. Homois – (gr.) – podobny, pathos (gr.) – ból, choroba...

Lek homeopatyczny powstaje poprzez stopniowe rozcieńczanie  kolejnych, coraz słabszych roztworów zasadniczego leku w czystej  wodzie  (np. na zasadzie: 1 porcja leku i 99 porcji  wody, później 1  porcja roztworu i 99 porcji wody, i tak dalej). Dokonuje się tego  poprzez    wstrząsanie (a nie mieszanie!).

Okazuje się, że najwyższe potencjały lecznicze mają leki o  najmniejszej  zawartości pranalewki w roztworze. Z punktu widzenia  fizyki   i chemii  taki lek składa się praktycznie    wyłącznie z wody,  ponieważ przy rozcieńczeniach rzędu powyżej 1023 (109 – to miliard) razy w   pojedynczej dawce leku zawierającej kilka kropli praktycznie nie ma szans trafić  choćby na jedną cząsteczkę aktywnie działającego leku.    Dla farmaceuty im lek ma większe stężenie, tym ma większą moc terapeutyczną.

W jaki więc sposób wytłumaczyć skuteczność działania leków homeopatycznych, którymi leczy się wiele chorób, w tym nawet tak  trudnych  jak schizofrenia? Wyjaśnienie tego kryje się, właśnie w swoistej pamięci wody, której cząsteczki pod wpływem energii cząsteczek  pranalewki ustawiają się w określony sposób względem siebie nabywając jako duże molekuły  szczególnych właściwości. Nie mamy więc tu  do czynienia z mocą działań farmakologicznych, chemicznych, a jedynie z mocą oddziaływań energetycznych, a w zasadzie informacyjnych  pranalewki na wodę. Później tak skonstruowany lek homeopatyczny oddziałuje swoją mocą energetyczną z polem energetycznym człowieka, wprowadza informację do struktur wodnych organizmu. Inaczej rzecz biorąc: do naszego organizmu dostarczany jest impuls elektromagnetyczny w postaci odpowiednio zakodowanej matrycy, która „poucza" niejako  organizm, jaką drogę wyleczenia wybrać (czyli jak wyrównać zaburzenia energetyczne organizmu). Na zewnątrz objawia się to zazwyczaj wzrostem mocy układu immunologicznego i procesem zdrowienia, choć w przypadku złożonych chorób wyjaśnienie skuteczności leczenia homeopatykami jest ciągle praktycznie niemożliwe. Uczeni skonstruowali wprawdzie na gruncie fizyki kwantowej hipotezę próbującą wyjaśnić, dlaczego woda, z której „wytrząśnięto" całą aktywną substancję, działa leczniczo na żywy organizm, ale ciągle jest to tylko hipoteza. W tym kontekście można zastanawiać się nad właściwościami wody z oczyszczonych ścieków. Woda ta jest z pewnością czysta biologicznie i w dużym stopniu chemicznie (o ile wszystkie procesy oczyszczania funkcjonują bez zakłóceń), ale co zostało zakodowane w pamięci takiej wody?

Jakie są naprawdę jej własności? Czy nie należałoby poddać takiej wody działaniu dodatkowych systemów naprawczych (np. magnetyzowaniu)?

b2ap3_thumbnail_17231251163_572272000000002007_31481133.005.png

Przygotowano układ jak na rysunku. Pozostawiono go na 36 godzin. Później zamrożono czystą wodę w naczyniu i poddano kryształki lodu badaniom na spektrometrze. Wyniki były szokujące - kryształki czystej wody wykazywały obecność NaCl - przynajmniej takie było widmo spektralne! Badania chemiczne nie wykazywały zaś obecności chlorku sodu w naczyniu z czystą wodą. O co więc chodziło? Sam się już domyślasz, że woda w fiolce przekazała odpowiednią informację o swoim składzie poprzez układ drgań (fal) do naczynia z wodą czystą, która nabyła w ten sposób cechy roztworu NaCl.

Wszystko to, o czym mówiliśmy można przyrównać do dyskietki komputerowej, taśmy magnetofonowej lub CD-rom. Oglądając je nie odróżnisz nośnika czystego od nagranego. Różnica polega na tym, jaka informacja jest nagrana na każdym z nich. Podobnie można „nagrać" informację „na wodę" - ustawić odpowiednio cząsteczki wody względem siebie.Wielu naukowców twierdzi, że medycyną przyszłości stanie się głównie medycyna informacyjna (na jej temat znajdziesz więcej wiadomości w opracowaniu „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu"), a zamiast leków będziemy przyjmować odpowiednio zakodowaną wodę (znacznie wyższy poziom swoistej homeopatii).Zresztą już i dziś stosuje się tzw. esencje energetyczne działające na poziomie informacji, opracowane przez angielskiego lekarza dr Edwarda Bacha i jego następcy, niemieckiego botanika Andreasa Korte, twórcy współczesnej terapii esencjami energetycznymi. Dodajmy, że i w Polsce jest nieliczne grono tego typu terapeutów, wśród których poczesne miejsce zajmuje Zbigniew Pląder („Nieznany Świat" nr 4/2006, „Terapia kwiatem paproci", Ewa Dereń).

Woda posiada pamięć, jest więc w stanie gromadzić i przechowywać informacje.Pójdźmy jeszcze dalej - woda poddaje się wpływom uczuć i stanów świadomości. Tym razem przesadziłem, prawda? To już wydaje się kompletną bzdurą.

 

 

 

 

Ostatnia modyfikacja w
0
URL Trackback dla tego wpisu na blogu

Komentarze